Soft Machine - przegląd dyskografii
Ostatnio nadrabiam (głównie koncertową) dyskografię Soft Machine i ten zespół praktycznie w kilka dni wszedł do ścisłej czołówki moich ulubionych. W związku z tym - oto mój przegląd najciekawszych albumów w ich dyskografii.
Volume two - po wydanym debiucie, za sprawą basisty Hugha Hoppera Soft Machine zaczęło inspirować się ambitniejszymi gatunkami. Nadal grali psychodelię, ale z wyraźną domieszką jazzu, którego w ich karierze z czasem przybywało coraz więcej. Wydany w 1969 "Volume two" to bez wątpienia jeden z najbardziej unikalnych i eklektycznych albumów lat 60'. Jego pierwszą stronę prawie w całości wypełnia podzielony na segmenty "Rythmic melodies". Słyszymy w nim świetne i bardzo oryginalne melodie śpiewane przez charyzmatycznego perkusistę Roberta Wyatta, głównie w "Hulloder", "Dada Was Here" i "Thank you Pierrot Lunaire". Nie brakuje jednak porywającego jazz-rockowe grania w "Hibou, Anemone and Bear". Dwa krótsze utwory "As Long as He Lies Perfectly Still" i "Dedicated to You But You Weren't Listening" to kolejne, bardzo przyjemne i zgrabnie napisane quasi-piosenki. W kolejnym utworze podzielonym na fragmenty - "Esther's Nose Job" powraca to co najlepsze w "Rythmic melodies" - masa świetnych kompozycyjnych i aranżacyjnych pomysłów i melodii (np. "Pig") i rewelacyjne jazz-rockowe granie ("10:30 Returns to the Bedroom"). Ocena: 10/10
Live at Paradiso 1969 - występ w Paradiso zagrali tylko perkusista (Wyatt), basista (Hopper) i klawiszowiec (Ratledge), jednak brak obecności saksofonu Briana Hoppera (brata Hugha) w ogóle nie przeszkadza, materiał z "Volume two" jest tu wykonany jeszcze bardziej agresywnie, a momentami jeszcze bardziej porywająco. Ocena: 10/10
Noisette - na tym albumie słychać wyraźną zmianę kierunku zespołu - jazz coraz bardziej dominował. Słychać to szczególnie na przykładzie "Hibou, Anemone and Bear" i "Esther's Nose Job". Ten album to mnóstwo porywającego grania (już z saksofonem) i ważny dokument pokazujący przemianę Soft Machine. Ocena: 10/10
Third - najbardziej legendarny album Soft Machine składa się zaledwie z czterech kilkunastominutowych utworów. "Facelift" (jedyne koncertowe nagranie) po nastrojowym awangardowym wstępie organów przypomina trochę instrumentalną część "21st Century Schizoid Man". To bardzo intensywne i hipnotyzujące granie. "Slightly All The Time" i "Out Bloody Rageus" są dość podobne. Dominuje w nich saksofon Eltona Deana, są mniej intensywne niż "Facelift", ale równie porywające i pomysłowe. "Moon In June" to dzieło Wyatta jedyny utwór z wokalem na albumie. To również w mojej opinii opus magnum Soft Machine, na którym Wyatt w pełni pokazuje swój talent wokalny - pozbawiony technicznych możliwości, ale nadrabiający pomysłowością melodii i charyzmą. To chyba mój ulubiony album Soft Machine. Ocena: 10/10
Grides - nagrany między wydaniem "Third" i "Fourth" album prezentuje coś pomiędzy tymi oboma. Jest tu jeszcze więcej jazzu, ale zespół nie zmienia się w stricte jazzowy tak jak w "Fourth". To moim zdaniem najlepsza koncertówka zespołu z świetnym repertuarem i rewelacyjnym wykonaniem. Brzmieniowo nierzadko przywodzi na myśl energiczną część "Facelift" - a zatem jest intensywnie, jest porywająco. Ocena: 10/10
BBC Live In Concert 1971 - album brzmieniowo podobny do wyżej wspomnianego, chociaż za sprawą improwizacji podobny materiał wypada tu zupełnie inaczej. Warto sięgnąć po tę płytę przed dłuższym "Grides". Ocena: 10/10Fourth - tak jak wspominałem wcześniej - na tym albumie Soft Machine zostało już praktycznie jazzowym zespołem. Otwierający "Teeth" to jeden z najlepszych utworów zespołu, z świetną kompozycją i rewelacyjnymi improwizacjami. "Kings And Queens" jest łagodniejsze, ale nadrabia atmosferą i kompozycją. "Fletcher's Blemish" to awangardowy, zachaczający o klimaty wolnej improwizacji utwór, niesamowicie wciągający, choć trzeba się na nim skupić. Podzielony na kilka części "Virtually" to łagodniejsze granie będące głównie dziełem Hoppera. Ponownie na wysokim poziomie jest tu kompozycja i wykonanie - uwagę przykuwa interakcja muzyków i ciekawy rozwój utworu. Ocena: 10/10
BBC radio 1967-1971 - bardzo interesujące wydanie zbierające występy zespołu w BBC, można prześledzić rozwój grupy z psychodelicznego rocka do jazz fussion, a przy tym odkryć masę ciekawych wykonań znanych utworów. Ocena: 9/10
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
.png)
Komentarze
Prześlij komentarz